KOBIETA W MROKU- VANESSA SAVAGE
Tym razem parę słów o książce wywołującej u mnie mieszane uczucia, ale mimo to polecam do sprawdzenia samemu.
Główną bohaterką "Kobiety w mroku" jest Sarah, która przeprowadza się wraz z mężem Patrickiem i dziećmi do domu należącego w przeszłości do jego rodziców. Dość szybko dowiadujemy się, że Sarah przechodziła załamanie nerwowe po śmierci matki i przedawkowała wtedy tabletki nasenne. Oboje chcieliby zacząć od nowa w innym miejscu niż dotychczas, ale kobieta nie jest przekonana, co do posiadłości będącej kiedyś własnością rodziny Patricka. Miejsce to jest owiane złą sławą, a powodem tego jest brutalne morderstwo sprzed piętnastu lat, które miało tam miejsce.
Fabuła brzmi nieźle, prawda? No i faktycznie pomysł jest dobry. Mamy tajemnicę z przeszłości, morderstwo i specyficzny klimat całości. Atmosfera jest duszna, bohaterka przeżywa poważną walkę ze sobą, co sprawia, że bardziej nazwałbym ten tytuł thrillerem psychologicznym niż kryminałem. Z kolejnymi stronami powieści, historia coraz bardziej nas pochłania i odsłania kolejne fakty. Rozumiem, co może się w tej książce nie podobać i po części podzielam opinie czytelników twierdzących, że główna bohaterka jest irytująca. Jej zachowania są często nielogiczne i niezbyt przemyślane. Mam też świadomość, że celowo autorka stara się nam pokazać to rozbicie wewnętrzne i rozterki, które przeżywa Sarah. Jednak wydaje mi się, że gdyby fabuła była trochę krótsza i bardziej konkretna, lepiej by się czytało całość. Na plus zaliczam końcówkę, bo niby można się domyślać finału, ale sądzę, że autorka nieco zaskakuje rozwiązaniem tej historii. Polecam sprawdzić i samemu ocenić, ponieważ to jedna z tych książek, którą część ludzi nie cierpi, a inni mówią, że to solidny thriller. Czytaliście?


Komentarze
Prześlij komentarz